Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia-ref. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia-ref. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 kwietnia 2008

Ignorancja


You think you dwell in wisdoms sea
Still sweet ignorance is the key
To a poet's paradise
Challenge the Riddler and you will see...

Ignorancja jednak nie jest w tym sensie brakiem wiedzy. Ignorancja jest tym co chroni mistycyzm przed wiedzą, nie powoduje ingnorowania wiedzy, nie jest nie braniem jej pod uwagę, ale jest czymś co tak przekształca wiedzę by ta wzmacniała, stawała się częścia mistycyzmu. Dla wielu wiedza o istnieniu układu słonecznego jest dostateczna do zabicia radości z obejrzenia wschodui słońca nad jeziorem. Wiedza o konieczności ludzkich działań zabija poczucie wolności. Właśnie taką wiedzę nazywa się zimnym mechanicyzmem. <>. Pierwszą metodą obrony jest ignorowanie wiedzy - mówienie że człowiek jest niezdeterminowany (mimo wszelkiech faktów przeczących temu; mimo całej niedorzeczności sporu). Z jednej strony wiem że to co czuję jest zdeterminowane, z drugiej nie czuję że takie jest. Wiem że wschód słońca jest zdeterminowany, z drugiej czuję że jest piękny. Ignorancja pozwala mi zachować i wiedzę i uczucie. Ba nawet pozwala wzmagać je wzajem. Widzę drzewo i widzę fraktal w jego konarach. Wiedza wzmaga uczucie. Uczucie wzmag wiedzę (pęd do wiedzy).

For nature hates virginity
I wish to be touched
Not by the hands of where's and why's
But by the Oceans' minds

wtorek, 18 grudnia 2007

--- Nie lubię klasycznej filozofii. Ci ludzie nic nie umięli i niczego nie chcięli. Po prostu lubili filozofować jak Golem [imię własne bohatera książki] i dobrze pić.

wtorek, 19 czerwca 2007

Po długich rozmyślaniach doszedłem że jest pięc rodzajów filozofów
  1. Kant
  2. Marne imitacje Kanta
  3. Sokrates
  4. Marne imitacje Sokratesa
  5. I takie niewiadomo co: (Kartezjusz, Berkeley).

sobota, 9 czerwca 2007

Glurk ruszał ustami kiedy myślał. Była to dobra cecha --- pozwalała oszacować ile czasu spędza na pracy --- czyli na wodzowaniu.

-~Prathett


Jaka szkoda że współcześni filozofowie nie ruszają ustami kiedy myślą. Rozwiałyby się pewne silne w środowisku wątpliwości.

czwartek, 7 czerwca 2007

Schopenhauer

--- W gabinecie miał popiersie Kanta i posążek Buddy.

bash

Poszedlem do klubu studenckiego, w ktorym trzeba okazac legitymacje przed wejsciem, a ja legitymacje zostawilem w domu.
Sprobowalem wiec zrobic "fast talk" i pytam " - Moze odpowiem na jakies pytanie testowe, zeby udowodnic ze jestem studentem?"
Ochroniarz na to " - Dobra, moze byc test. To bedzie pytanie z historii filozofii. Jakie byly poglady Platona na temat duszy ludzkiej?"
Ja: "- ..."
Ochroniarz : " - No dobra, cos latwiejszego. Jaka byla natura rzeczy wedlug Heraklita?"
Ja: "- ..."
Ochroniarz, z wyrazem politowania na twarzy: " - Dobra, wchodz pan, panie student. Jak jeszcze pan powie, ze z uniwersytetu, to juz wstyd totalny."


http://bash.org.pl/9566/

środa, 6 czerwca 2007

[ja] Biorę dziekankę na Fizyce.
[Hania] To będziesz miał czas na życie osobiste
[ja] Albo na działalność naukową.
[Hania] Ale działalność naukowa nie zastępuje życia osobistego.
[ja] Ale życie osobiste nie zastępuje działalności naukowej.
[Maja] A nie można obu?
[Hania] Trzebabyłoby się rozdwoić!
[ja] Dlatego wg. Eriugeny Bóg stworzył człowieka dwa razy. Raz jako ducha raz jako ciało.
[Hania] Ale który ma mieć życie osobiste?
[ja] Hmmm. Ciężko sobie wyobrazić cielesne obcowanie dusz*.

*Znaczy owszem łatwo. Był taki tekst na Piwnicy pod Baranami.

wtorek, 5 czerwca 2007

Gdyby nic niebyło, to by było prawdą że nic nie ma.


Wtedy byłby to fałsz. Bo byłby obserwator (który konstatuje że nic nie ma).

Gdyby nic nie było, toby nic nie było.

poniedziałek, 4 czerwca 2007

Dialog

[Przychodzi sprzeczny potwór do Logika]
[Potwór] Cześć
[Logik] Ale ty jesteś sprzeczny!
[Potwór] A jednak, istnieję. Niespodzianka!*
[Logik umiera z powodu szoku aksjologicznego; Reszta świata żyje w szczęściu]

Kuba powiedział ``Dla mnie dowolna kobieta jest przykładem bytu sprzecznego. To tłumaczy dlaczego większość logików to mężczyźni''

* Winno być z angielska: And yet I exist. Suprise!

sobota, 2 czerwca 2007

Jeśliby pominąć całą sporną metafizykę Hegel mówi coś całkiem rozsądnego

- F. Copplestone


Jeśliby pominąć całą bzdurną metafizykę, Średniowieczni w zasadzie nic nie mówią

- ja

wtorek, 10 kwietnia 2007

Ciekawe którą z 12 kategorii można kierować?

piątek, 6 kwietnia 2007

Kuszenie Spinozy


Baruch Spinoza z Amsterdamu
zapragnął dosięgnąć Boga
szlifując
na strychu soczewki
przebił nagle zasłonę
i stanał twarzą w twarz
mówił długo
(a gdy tak mówił
rozszerzał się umysł jego
i dusza jego)
zadawał pytania
na temat natury człowieka
- Bóg gładził roztargnioną brodę
pytał o pierwszą przyczynę
- Bóg patrzył w nieskończoność
pytał o przyczynę ostateczną
- Bóg łamał palce
chrząkał

Kiedy Spinoza zamilkł rzecze Bóg
- Mówisz ładnie, Baruch
lubię twoją geometryczną łacinę
a także jasną skłądnię
symetrię wywodów

pomówmy jednak o
Rzeczach Naprawdę Wielkich

- Popatrz na twoje ręce
pokaleczone i drżące

- Niszczysz oczy w ciemnościach

- odżywiasz się źle odziewasz nędznie

- kup nowy dom
wybacz weneckim lustrom
że powtarzają powierzchnię

- wybacz kwiatom we włosach
pijackiej piosence

- dbaj o dochody
jak twój kolega Kartezjusz

- bądź przbiegły jak Erazm

- poświęć traktat Ludwikowi XIV
i tak go nikt nie przeczyta

- uciszaj racjonalną furię
upadną od niej trony
i szczernieją gwiazdy

- pomyśl o kobiecie
która da ci dziecko

- widzisz, Baruch, mówimy o
Rzeczach Wielkich.

- Chcę być kochany
przez nieuczonych i gwałtownych
są to jedyni
którzy prawdziwie mnie łakną

Teraz zasłona opada
Spinoza zostaje sam

Nie widzi złotego obłoku
światła na wysokościach
widzi ciemność

Słyszy skrzypienie schodów
kroki schodzące w dół


Nie to że polecam :P, nie to że się zgadzam, ale ładne.

Dodam że to Herbert jest.

czwartek, 5 kwietnia 2007

Kant

Ach w jakiż błogosławionych czasach żył Kant! Zaiste były to wieki oświecenia. Umysł wtedy już zgadzał się ze światem, a jeszcze obraz świata przystawał do umysłu.

Jakimiż pięknymi zasadami kierował się świat Kanta. Zasada zachowania pędu była prawdziwa, istniała tylko jedna przestrzeń, cały świat był prosty i poznawalny. Nic dziwengo że te zasady kant uznał za aprioryczne prawa umysłu*. Cudowne! Wiedza zgadzała się ze zdrowym rozsądkiem.

A teraz co? Dupa :) Nie wiemy ile ten wszechświat ma wymiarów. A przypadki mechaniki kwantowej masakrują intelekt.

Płaczmy nad straconą niewinnością.

---
* Czy jakoś podobnie. Jak znajdę cytat poprawię termin.

niedziela, 18 marca 2007

Z drugiej strony jednak, kiedy starałem się o udostępnienie obszernej ale mimo to wewnętrznie związanej całości poznania spekulatywnego to można z równym prawem powiedzieć że niejedna książka stałaby się znacznie wyraźniejsza gdyby nie miała stać się aż tak wyraźną.
Opat Terrasson powiada wprawdzie: jeśli rozmiary książki mierzy się nie liczbą kartek a czasem potrzebnym do jej zrozumienia. to można by o niejednej książce powiedzieć że byłaby znacznie krótsza gdyby nie byłą taka krótka.


W takim razie istnieją książki nieskończenie długie :-|

Reklama:

Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/

Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/

Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

Blog: