Pokazywanie postów oznaczonych etykietą informacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą informacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 czerwca 2007

Książki

Zauważyłem dziś że mam więcej książek niż półek. Co więcej wyrzucanie książek z 'niższej półki' już nie wchodzi w grę.
Jedyne co mi pozostało to przeprowadzka. W sierpniu.

PS. Sztampowa reakcja jak ktoś wchodzi do mojego pokoju
O Dżizas/Ja pierdole/Wow* ile tu książek

*Zapewne zależy od światopoglądu.

Czasem jeszcze: czy ty je wszystkie przeczytałeś?
Odpowiedź: Nie! Te dziesięć razy tyle co przeczytałem dawno oddałem do bibliotek więziennych.

PS2. Zrobiłem porządek. Widać podłogę :)

Edit:
W związku z przeprowadzką i zakupem regałów Billy w Ikei problem został tymczasowo zażegnany

środa, 7 marca 2007

Reality...

... is ”What You Can Get Away With”.
... is an agreement that people have arrived at to make life more livable.
... is not always probable, or likely.
... is a palette that humans paint on to let themselves sleep better at night.
... is the leading cause of stress amongst those in touch with it.
... is projected Illusion.
... is a shared hallucination.
... is observable.
... is strange.
... [the concept of] is one that we must learn to get along without, and that the strength of one's impulses to use it is a measure of one's operational weak-mindedness.
... is prosaic.
... is only as the mind perceives it, where yesterday will never arrive and tomorrow has long since gone.
... is easy to find.
... is frequently inaccurate.
... is a symbolic, man-made, metaphysical creation.
... depends upon the Observer.
... is not optional.
... in the ordinary physical sense can neither be ascribed to the phenomenon nor to the agencies of observation.
... is Unraveling for Bush.
... is nothing but a shadow on the wall of the cave.
... is an ongoing quest for knowledge of what lay within.
... [virtual] is now on the cutting edge of technology.
... is a movie.
... is what you believe it to be.
... is breaking through
... is complex.
... is a complex term.
... is plastic.
... is a pretty brutal thing.
... is what you bump up against when your beliefs are false.
...
1. is that which can be perceived,
2. is that which can be communicated and,
3. is that which makes up thoughts.
... is unbelievable.
... is not a hoax.
... is merely a matter of perception.
... is something you rise above.
... is a collective hunch.
... is for people who lack imagination.
... is a canvas to our imaginations.
... is all that exists.

Pewnego wieczora nudziłem się twórczo i męczyłem Google głupimi pytaniami. Oto co uzyskałem - głupie pytanie głupia odpowiedź.

Źródło: Google.

czwartek, 22 lutego 2007

Cause I want to have my emails safe

The [google] datacenters are at confidential, undisclosed locations in order to guard against user data being targeted. These facilities are protected with armed personnel around the clock. In addition, strong methods of entry protection such as biometric devices and secure token cards are used to ensure that only authorized personnel are granted access. Only select Google employees have access to the datacenter facilities and the servers contained therein, and this access is tightly controlled and audited.
Ref: google OS.

czwartek, 15 lutego 2007

Jacka przypadki --- tragikomedia w pięciu aktach

Akt I.
Piątek godzina 00:10.
Wchodzę na stronę z bardzo fajnymi audiobookowymi torrentami. Wchodzę w wyszukiwanie i znajduje jakiegoś super torrenta (chyba jakiegoś Dicka). Dostaje wiadomość: "Niezarejestrowani użytkownicy mogą ściągać tylko nowe torrenty".

Akt II.
Rejestracja.
Wchodzę na stronę rejestracji. Zdążam wypełnić formularz. Klikam enter. I dostaje errora: "Nasze rejestracja czynna jest w każdy piątek". Patrze na zegarek --- jest 15 po północy.

Akt III.
Po tygodniu:
Wchodzę na stronę i widzę newsa: "Z powodu problemów z serwerami rejestracje zamknięte do odwołania".

Akt IV
To z dupy strony spróbuję --- dodają na tyle często że będę mógł sobie te 'nowsze' torrenty'. Więc ustawiłem sobie kanał rss z nowymi torrentami z audiobookami. Znalazłem: Jakiś tam wywiad z Carlem Saganem i Podróże Gulliwera (BTW: to nie jest książka dla dzieci a porządna satyra polityczna na porządki panujące w Elżbietańskiej anglii).

Akt V
Znalazłem perełkę --- Maika Resnicka 'Kiringya', taka pseudo-utopia S-F, ale IMHO bardzo oryginalna. A ze dwa opowiadania są majstersztykami. I co? Error message: "Unregistered clients are limited to 3 download per week". Fuck!

PS. Wbrew pozorom rozumiem twórców tej strony. Dość agresywnie wymagają tego żeby wysyłać więcej niż się pobiera (jako że zarządzają trackerem to generalnie da się takie coś napisać). Jak ktoś za bardzo spadnie to go banują. A żeby ban był skuteczny trza utrudnić rejestrację.

niedziela, 31 grudnia 2006

Jeśli ufasz Googlom, bardziej niż lekarzowi. . . - much a draft

Google wypuściłty nowy gadżet --- na podstawie historii wyszukiwań (o ile była włączona przez jakiś czas) wyszukują inne rzeczy które mogłyby Ci zainteresować.
Moje propozycje można podzielić na trzy grupy:

1. Java
2. TeX
3. Góry


OK. Rozumiem że Java, ok tym bardziej rozumiem że TeX (bo ostatnio w co drugim wyszukaniu było to słowo), ale góry? Też trafione. . . Ale ja tego tematu w necie chyba nigdy nie poruszałem. . . Nigdy nie wyszukiwałem czegoś takiego. Jak na to Google wpadły? Nie wiem.


Życie to wydalanie informacji. Człowiek wprost broczy informacjami. Nie da się tego uniknąć, widać gdzieś te moje zainteresowania przeciekły i superkomputer Googli zrobił z nich użytek. . . Broczymy informacjami czy chcemy, czy nie. Każdy człowiek zostawia ślady z których (przy dostatecznym zacięciu) można odtworzyć wszystko. Jeśli nie chce by coś się przedarło do świata - unika pewnych tematów (ale to że ich unika też jest informacją). Nie da się nic ukryć.

Jest tylko jedna tajemnica - ta że nie ma żadnych tajemnic. Wszytstko jest jasne i cudownie przejrzyste[ES]

Tak wszystko jest widoczne, trzeba tylko patrzeć.

W jednej książce Zajdla wprowadzono całkowicie bezgotówkowy obrót pieniężny i czy rodzaje walut --- czerwone, niebieskie i żółte. Każdy zawsze co miesiąc dostawał ileśtam punktów określonych kolorów, i nawet totalne nieroby dostawały trochę kasy. Bochater w pewnym momencie stwierdza że jest tak dlatego bo włada jest miłosierna, ale dlatego że pozwala to władzy dokładnie śledzić poczynania ludzi. Jest tam nawet powiedzenie "broczył punktami [no tak się tam waluty nazywały]".

Reklama:

Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/

Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/

Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

Blog: