Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 maja 2007

Maja ;)

Maja:
Macie plany na jutrzejszy dzień?

Sprawa wygląda tak, że Hania, Jacek i znajomi Hani umówili się na
jutro o 18.30 na peronie Metra Politechnika, coby sobie pójść na
koncert Vavamuffin. No i można sobie do nich dołączyć.

Ewentualnie, dołączyć do nich później (lub nie móc się znaleźć), a
umówić się na 17.30 na peronie tejże stacji Metra, żeby zdążyć jeszcze
na Pogodno o 18.00. Opcję drugą wybieram ja, rysiek, Kaśka . . .(vel.


Ja:
A co to Vavamuffin? Co to Pogodno


Maja:
Nie wiem, ale ponoć fajne :)


Edit::
Rysiek:
Pogodno jest OK. Nie wiem co to Vavamuffin.

piątek, 4 maja 2007

Patrzcie dlaczego Google mi to poleciło (chyba muszą dopracować algorytmy;P)







Ale jaki związek ma sieć odwrotna i Wyspiański??

sobota, 14 kwietnia 2007

Otwarcie sezonu motocyklowego

-- Dlaczego oni jeżdżą w kółko?
-- Tak chyba masz jak chcesz gdzieś jechać, a nie masz dokąd.

wtorek, 13 marca 2007

Obserwacja

Zobaczyłem dziś takie nowum (a że u lekarza więc miałem jak się przyjrzeć)

Twarz dziecka. Ciało dziecka. A ubranie Kobiety i to takie hmm które mogłoby zostać uznane za wyzywające.

Straszne.

Niech dzieci będą dziećmi a dorośli nie dziecinnieją.

Mogę być DZIWNY* ale ciągle jestem fanem klasycznych obyczajów.

* DZIWNY to słowo klucz ostatnio wśród moich znajomych. Nie pejoratywne.

niedziela, 11 marca 2007

Ślub

Ponoć we wszystkich "pałacach weselnych", termin 7 VII 07r. jest zajęty.

Nie zupełnie rozumiem dlaczego. Ludzie wydają się bardzo przywiązywać do dat, to etykiet. Jeszcze rozumiem zwracać uwagę na miesiąc (można z grubsza określić pogodę czy coś). Ale na rok?? Przecież Chrystus urodził się przed Chrystusem :).

PS. Ciekawe czy było dużo ślubów 6 VI 06r.?
PS 2. Jebany racjonalizm naukowy :(.

Jedna rozmowa.

Z grubsza wyglądało to tak:

- A co zrobisz ankietę na ten temat?
- Dlaczego nie?
- Bo wszyscy skłamią...
Komentarz: topik nie ma znaczenia, z grubsza chodzi o pytanie w stylu: jak oceniasz A (przy czym a jest związane z tobą). I zła ocena spowodowałaby że ankietowany poczułby się źle.
Komentarz: Robiono kiedyś ankietę: Czy używasz biodegradowalnych produktów i 90% amerykanów odpowiedziało tak. Podczas gdy 5% danego rynku stanowią produkty biodegradowalne.
- Dlaczego?
- Bo jak powiedzą że kiepsko to by się źle poczuli.
- I co z tego?
- No ludzie nie chcą tego...
- A dlaczego? Przecież jak się źle czujesz to działasz żeby to złe czucie się usunąć. To zmusza do działania. Ja nie mam nic przeciwko czuciu się źle - bo wtedy zaczynam usuwać przyczynę. Po to złe uczucia są.
- No nie. Wiekszość ludzi jest przez nie wtrącanych w apatię, w nicnierobienie, w depresję. One służą do niczego. One do niczego nie służą. Można się ich pozbyć i czerpać tylko z tej dobrej połowy emocji.
Komentarz: Następne pytanie nie padło, ale mogłoby:
- To zmusza Cie do działania?
- Nic. Działanie jest aksjomatem.

Wot, nie powiem kto z kim gadał, bo nie mam autoryzacji.

środa, 7 marca 2007

Reality...

... is ”What You Can Get Away With”.
... is an agreement that people have arrived at to make life more livable.
... is not always probable, or likely.
... is a palette that humans paint on to let themselves sleep better at night.
... is the leading cause of stress amongst those in touch with it.
... is projected Illusion.
... is a shared hallucination.
... is observable.
... is strange.
... [the concept of] is one that we must learn to get along without, and that the strength of one's impulses to use it is a measure of one's operational weak-mindedness.
... is prosaic.
... is only as the mind perceives it, where yesterday will never arrive and tomorrow has long since gone.
... is easy to find.
... is frequently inaccurate.
... is a symbolic, man-made, metaphysical creation.
... depends upon the Observer.
... is not optional.
... in the ordinary physical sense can neither be ascribed to the phenomenon nor to the agencies of observation.
... is Unraveling for Bush.
... is nothing but a shadow on the wall of the cave.
... is an ongoing quest for knowledge of what lay within.
... [virtual] is now on the cutting edge of technology.
... is a movie.
... is what you believe it to be.
... is breaking through
... is complex.
... is a complex term.
... is plastic.
... is a pretty brutal thing.
... is what you bump up against when your beliefs are false.
...
1. is that which can be perceived,
2. is that which can be communicated and,
3. is that which makes up thoughts.
... is unbelievable.
... is not a hoax.
... is merely a matter of perception.
... is something you rise above.
... is a collective hunch.
... is for people who lack imagination.
... is a canvas to our imaginations.
... is all that exists.

Pewnego wieczora nudziłem się twórczo i męczyłem Google głupimi pytaniami. Oto co uzyskałem - głupie pytanie głupia odpowiedź.

Źródło: Google.

środa, 14 lutego 2007

Anti Valentibnes


Niech żyją Antywalentynki.

EDIT: Antywalentynki są śmieszne. Strasznie mnie zmartwiło* jak odkryłem (Żeby dokądś dojść, musimy zbrukać czysty śnieg śladami stóp.) ile zmartwienia, ile smutku niesie ze sobą to święto. Niesamowita jak ludzie znajdują zajęcie w katowaniu siebie samych. To jest takie hmm. . . niepojęte. Jeszcze raz: "Żeby dokądś dojść, musimy zbrukać czysty śnieg śladami stóp."

A do tej konkluzji doprowadziła mnie lektura postsecret (może było tam nie zaglądać?).

*Martwi mnie nie-rozumienie czegoś.

Reklama:

Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/

Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/

Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

Blog: