Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znajomi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znajomi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 grudnia 2007

Jacku, wiem że to pewnie dla Ciebie stek zabobonów, ale i tak Ci życzę wesołych świąt.
Spadlem z krzesła.

PS. Stekiem zabobonów jest raczej picie z okazji inkrementacji pewnego licznika.

czwartek, 28 czerwca 2007

Przed egzaminem z FSiT

--- Co dostaliście?
--- 6+
--- ???
--- Na nas trzech ;)


[FSiTy to przedmiot z 3 roku]
Pyta student 5 roku studenta 4 roku.
--- Który raz przychodzisz?
--- Pierwszy --- wreszcie się nauczyłem.
--- Ja też.


--- Teraz umiem jako tako, na wrzesień to się obkuję.
--- Od dwóch lat to sobie powtarzam


--- Dzień dobry nazywam się XXX, zdaję FSiTy piąty raz


Tego nie da się uczyć inaczej niż 15minun kucia --- dwie godziny relaksu


---A może będzie termin w październiku?
---Muszą zrobić

czwartek, 14 czerwca 2007

(19:19:38) GG: To co z tym dziekanem?
(19:19:13) Igor: byłem dzisiaj na zerówce
(19:20:14) GG: ...
(19:19:41) Igor: i nie odpowiedziałbym na żadne z pytań które dostałem
(19:19:54) Igor: więc wstałem
(19:19:58) Igor: i wyszedłem
(19:20:04) Igor: dziekan:
(19:20:18) Igor: "bez przesady...'
(19:20:42) Igor: a ja "wydaje mi się że zostawiłem włączone żelazko"
(22:02:30) Adam: wisisz mi kawe :P:P
(22:03:09) GG: To jest autoresponder straszak--na--Ryśka.
Dla normalnych osób to jest informacja że mnie nie ma.
(22:02:35) Adam: trght
(22:02:37) Adam: fdg
(22:02:37) Adam: adfh
(22:02:37) Adam: gd
(22:02:37) Adam: h
(22:02:37) Adam: dagfh
(22:02:37) Adam: adfh
(22:02:39) Adam: sdfgh
(22:02:39) Adam: afd
(22:02:39) Adam: h
(22:02:39) Adam: adfh
(22:02:39) Adam: ad
(22:02:39) Adam: fh
(22:02:39) Adam: adfh
(22:02:39) Adam: da
(22:02:41) Adam: fg
(22:02:41) Adam: dfah
(22:02:41) Adam: adfzh
(22:02:41) Adam: dzfhb
(22:02:41) Adam: dafzb
(22:02:41) Adam: fdab
(22:02:41) Adam: fda
(22:02:43) Adam: b
(22:02:43) Adam: dafzb
(22:02:43) Adam: dafb
(22:02:43) Adam: fdazb
(22:02:43) Adam: fda
(22:02:43) Adam: gb
(22:02:43) Adam: dafb
(22:02:43) Adam: dafb
(22:02:45) Adam: dafb
(22:02:45) Adam: daf
(22:02:45) Adam: Bfdaz
(22:02:45) Adam: b
(22:02:45) Adam: dfb
(22:02:45) Adam: fdb\
(22:02:45) Adam: dfab
(22:02:47) Adam: dfab\
(22:02:47) Adam: fdb
(22:02:47) Adam: fdb
(22:02:47) Adam: fdba
(22:02:47) Adam: fdb
(22:03:00) Adam: MASZ BUCU KOMUNIKATORZE!!

niedziela, 10 czerwca 2007

Grześ

[Grześ] Bywa :p
[ja] Co bywa?
[Grześ] Nic :p

piątek, 8 czerwca 2007

Średniowieczna

2+2=4, zatem Boga nie ma.


Nie chodzi o to że Boga nie ma, ale że to co miało być Jeruzalem stało się Babilonem.

Tak jest, było i będzie
Zło i Dobro jest wieczne
Ale nie może byc wieczny Babilon*


* Oby oby Jacku, oby.

czwartek, 7 czerwca 2007

Carmen

Tym razem bedzie jasno i na temat,postaram sie krotko,bo padam ze zmeczenia (tylko szybko opowiem,ze wlasnie skonczylam i udalo mi sie usmazyc nalesniki, ktore smakuja dokladie jak te Mamy Mumnka! jesli ktos ogladal te cudowna bajke, to wie, ze byly naprawde szalowe!:)) ) No, wiec sie streszczam . . .


Fajne. :)

środa, 6 czerwca 2007

[ja] Biorę dziekankę na Fizyce.
[Hania] To będziesz miał czas na życie osobiste
[ja] Albo na działalność naukową.
[Hania] Ale działalność naukowa nie zastępuje życia osobistego.
[ja] Ale życie osobiste nie zastępuje działalności naukowej.
[Maja] A nie można obu?
[Hania] Trzebabyłoby się rozdwoić!
[ja] Dlatego wg. Eriugeny Bóg stworzył człowieka dwa razy. Raz jako ducha raz jako ciało.
[Hania] Ale który ma mieć życie osobiste?
[ja] Hmmm. Ciężko sobie wyobrazić cielesne obcowanie dusz*.

*Znaczy owszem łatwo. Był taki tekst na Piwnicy pod Baranami.

niedziela, 3 czerwca 2007

Smutna konkluzja

Popatrzyłem na programy Adama.

I ja się jeszcze muszę w--pizdu--dużo nauczyć.

I tak są geeki bardziej geekowe niż ja

piątek, 1 czerwca 2007

Doktorant

No z mishu miałem taką sytuację że zaliczyłaem pierwsze studia na piątym roku. A na doktorat się nie zdążyłem zapisać. To zrobiłem podstawę programową polonistyki.

Czwartek

Zajęcia nr. 1:
Prosze państwa, ja zrobie wszystko żeby przyszłotygodniowe kolokwium wszyscy zdali. Tylko wy mi w tym choć trochę pomóżcie.

Zajęcia nr. 2:
To kolokwium jest tak proste że sam sie dziwię że takie dało się zrobić.

wtorek, 15 maja 2007

Jak mieć większego penisa!

Ogłoszenie

Ogłaszam wszem i wobec, że odkryto nowe prawo w przyrodzie. Otóż mężczyźni mają tendencję do pisania na tablicy literkami tak wysokimi jak długi jest ich penis.


Wyjaśnienie:

No na zajęciach z MK gość pisał maczkiem. W pewnym momencie ktoś pyta:

-- Stary co jest na tablicy pod S dwa dwa*?
-- Na tablicy nie ma S dwa dwa! Jest S dwa zet.
-- W tym zadaniu w ogóle nie ma zet!
-- Cholera

No i ktoś powiedział że trzeba coś zrobić żeby pisali większymi literkami na tablicy.
Rzuciłem hasło: powiedzie że od tego rosną penisy.

Generalnie na MK mamy gościa co pisze tak że człowiek nie wie czy to jest m, , , czy cos.

*O takie:

piątek, 4 maja 2007

Dziś matury

Widać że się ludzie na ostatnią chwilę uczyli:


poniedziałek, 16 kwietnia 2007

[łacina]
-- Jaki to ma wszystko sens? -- pytam Maję retorycznie, egzystencjalnie, i po cichu.
-- Nie wiem! -- odpowiada Maja.
-- A czego dokładnie? -- prowadząca

piątek, 13 kwietnia 2007

Doktorantem być

Byłem dziś na zajęciach z programowania, oddawałem programy z 6 zajęć, więc się zeszło :), i zostałem po czasie. Do 'mojego' doktoranta przyszli znajomi doktoranci. I się zaczęło.

I:
-- Pech! Miałem zastępstwo, i przyszedł jakiś [imie i nazwisko] po raz pierwszy i ponoć oddał drugi program.
-- Nie pamiętam go. Widocznie na [przedmiot który mówiący prowadzi] też nie chodzi.
-- Ja pamiętam go -- źle.

II:
-- I jak dobre wyniki? -- pytam.
-- Skąd mam wiedzieć? -- mówi 'mój'
-- Przecież napisałeś rozwiązanie modelowe i znasz odpowiedź -- mówi kolega doktorant.
-- Taa.

III:
-- A niech sobie przychodzi komisja akredytacyjna, i tak przyjdzie tylko jeden student na zajęcia.

IV:
-- Kiedy kończysz? -- pytają 'mojego'
-- Jak skończę
-- To my wpadniemy o 15 -- wtedy jest oficjalny koniec zajęć.

V:
[Napisałem program i go wysłałem w terminie prowadzącemu, on go nie dostał]
-- A ma Pan dowód wysłania? -- pyta doktorantka
-- Właśnie, holender, ma! -- odpowiada 'mój'.

A mówią (PhD webcomic) że doktorat to jest 'circle of no-life'.

wtorek, 10 kwietnia 2007

[łoś] Ale mi zjechali, aż mi wystyd
[ja] Kto, kto??
[łoś] w OGAME.
[ja] doh!
[łoś] Ale tak że nie ma już co zbierać.
[ja] OGame jest jak kobieta. Przegrasz jedną, możesz zacząć z następną :P
[łoś] To jest zły trip, ale czuję się, jakbym dostał kosza
[łoś] Dobra kurwa! Gram w kolonizację.

czwartek, 15 marca 2007

Rozmowa

* Robimy eksperyment i jego istotną cechą jest to że ma być na dachu. Kolega cuduje (kilometry kabli etc.) żeby eksperyment był na dachu a my nie.
< ja> Dlaczego masz coś przeciw siedzeniu na dachu.
< on> Bo to dziwne.
< ja> Ty już jesteś dziwakiem --- umiesz programować.
< on> Ha! Nie umiem (jakby było co się chwalić niewiedzą)
< ja> Wiesz jesteś żałosny.

* Ciekawe który bardziej.

Po relacji tego Mai dostałem wiadomość:
No Jasne że siedzenie na dachu jest normalne, może nie należy do czynności wykonywanych zazwyczaj ale nie jest nie normalne.

niedziela, 11 marca 2007

Jedna rozmowa.

Z grubsza wyglądało to tak:

- A co zrobisz ankietę na ten temat?
- Dlaczego nie?
- Bo wszyscy skłamią...
Komentarz: topik nie ma znaczenia, z grubsza chodzi o pytanie w stylu: jak oceniasz A (przy czym a jest związane z tobą). I zła ocena spowodowałaby że ankietowany poczułby się źle.
Komentarz: Robiono kiedyś ankietę: Czy używasz biodegradowalnych produktów i 90% amerykanów odpowiedziało tak. Podczas gdy 5% danego rynku stanowią produkty biodegradowalne.
- Dlaczego?
- Bo jak powiedzą że kiepsko to by się źle poczuli.
- I co z tego?
- No ludzie nie chcą tego...
- A dlaczego? Przecież jak się źle czujesz to działasz żeby to złe czucie się usunąć. To zmusza do działania. Ja nie mam nic przeciwko czuciu się źle - bo wtedy zaczynam usuwać przyczynę. Po to złe uczucia są.
- No nie. Wiekszość ludzi jest przez nie wtrącanych w apatię, w nicnierobienie, w depresję. One służą do niczego. One do niczego nie służą. Można się ich pozbyć i czerpać tylko z tej dobrej połowy emocji.
Komentarz: Następne pytanie nie padło, ale mogłoby:
- To zmusza Cie do działania?
- Nic. Działanie jest aksjomatem.

Wot, nie powiem kto z kim gadał, bo nie mam autoryzacji.

środa, 7 marca 2007

Skazany na sukces?

Wysłałem koledze program, następnego dnia go pytam:
- No jak poradziłeś sobie?
- Nie
- Stary a obejrzałeś mój program?
- Spi*rdalaj ty piszesz jak prawdziwy programista
Wcześniej
No no masz profesorski charakter pisma
Jeszcze wcześniej:
Ty chyba profesorem będziesz, co?
Oby, oby :)

lol

< rysiu> How many Marksists are needed to screw-in a lightbulb?
< grześ> NO...
< rysiu> None; the lightbulb contains seeds of its own revolution
< grześ> SPIERDALAJ. TO NIE JEST ŚMIESZNE. O!! !!
< rysiu> ależ jest :)
< rysiu> i wiesz co?
< grześ> Co??
< rysiu> zapodam tego loga rozmowy Jackowi :]
< rysiu> SPIERDALAJ PO DWAKROĆ

Reklama:

Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/

Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/

Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

Blog: