Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MM. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 września 2007

(09:12:31 PM) Hania: tak na marginesie, to zaskoczyly mnie Twoje rozwazania o boskiej jazni (zdaje sie ze notka z przedwczoraj czy przedprzedwczoraj) zawsze mialam Cie za podlego materialiste* :P

*Materialistę nie w sensie liczenia każdego grosza, a materialistę w sensie wiary iż wszystko co istnieje jest materialne.

Odpowiedziałem:
(09:12:18 PM) GG: Mam warstwy ;)


No i to był klasyczny przykład zbycia niewiedzy żartem.

Bo jak się dłużej zastanowić to jestem ateistycznym Mistykiem. Znaczy z jednej strony moja wizja świata jest całkowicie materialistyczna, z drugiej mogę rozważać jaźń Boga, a teraz w AmaroKu leci:
To matka syna Bożego, co chroni nas od złego, co chroni w nocy i we dnie, tych co jej polecają się.

O tyle o ile jedna sfera umysłowości, jakiś jeden konkretny kawałek umysłu musi być spójny, o tyle pomiędzy tymi kawałkami już sprzeczności mogą być. Może być sprzeczność pomiędzy sferą działania a myślenia:
Wierzmy* tak, jakby wszystko od tego zależało
Działajmy tak jakby nic nie zależało od wiary

* Z Modleniem się przykład już nie działa, bo modlenie się jest już działaniem...

Ale ile sprzczności jest pomiędzy zachowaniami w różnych sytuacjach?
Nie chodzi o to że te same sytuacje wywołają inne reakcje:

Z płaczem Larysy było tak: czasem wywoływał u mnie dzikie napady złości, krzyczałem na siostrę, przedrzeźniałem ją, robiłem miny, więc ona tym głośniej szlochała, więc tym większa złość rosła we mnie... a czasem --- jej płacz podnosił wysokie fale współczucia, bliźniaczego smutku, próbowałem ją wtedy niezdarnie pocieszać (...)


Ale o to że w różnych sytuacjach optymalne są różne sposoby zachowania. Z Informatykami jeden, z Filozofami inny... Czasem się zapomnę i jakiś informatyk poznaje Kartezjusza dowód na istnienie Boga. I te zachowania nie mają wspólnego korzenia... Chyba nie ma jakiegoś metasystemu, który je zawiera.

Ważniejsze jest jednak to że w zasadzie może być tak że ma się jeden system przekonań, a działą się tak jakby się miało inny. Albo też różne sfery działania wyglądają jakby wynikały z różych światopoglądów.

Może tak jest efektywniej? Czyli możliwe że narzucenie więzów na efektywność działania, wymaga zrezygnowania z integralności umysłu...

Bo narzucam maksymalny poziom szczęścia działając tak jakby Boga nie było (zatem kiedy koledzy idą na rekolekcje ja zdobywam kwalifikacje, albo pije browca..., albo książkę czytam), i myśleć tak jakby On był.

Albo wręcz w jednych obszarach samego myślenia, zakładać jego istnienie a w innych nie.

Oczywiście dało by się tak wymodelować umysł, by móc uznać że on jest niesprzeczny, trzebaby użyć typowo Tomistycznych sztuczek:
Czy istnienie Boga jest oczywiste. Przecież mamy dwa rodzaje oczywistości, oczywistość samą w sobie, i oczywistość ze względu na nas. Bóg oczywiście jest oczywisty sam w sobie, ale ze względu na człowieka już nie.

Z tym że samo konsekwentne wykorzystywanie Tomistycznych sztuczek jest gwałtem na efektywności. Bo niesamowicie udziwnia ładny model człowieka.

Wszyscy są elektrycznymi mnichami.

środa, 22 sierpnia 2007

Santa Maria de Loei


Ona wiare mą ujrzała
Spośród innych mnie wybrała
Cud miłości ukazała

Przeto sławie dobroć jej

Mnie nad innych wywyższyła
Wśród szlachetnych ustawiła
Królem ludu uczyniła

Przeto sławie wielkość jej

Ona cała w swej litości
Uleczyła mnie z małości
Bólu chorób trosk ciężkości

Przeto bede służyć jej

Tym którzy mi źle życzyli
Knuli moje i ciemieżyli
Dała na co zasłużyli

Sprawiedliwość sławie jej

Bój zwycieski przy mnie wiodła
Wrogów zdeptać mi pomogła
W bitwie nigdy nie zawiodła

Przeto sławie siłę jej

Od wypadków mnie chroniła
Śmierci rany oddaliła
Wielka jej miłości siła

Przeto umre na łonie jej

Więc w modlitwie mnie wspierajcie
O jej pomoc dziś wołajcie
O jej dobroć wciąż błagajcie

Sławcie ze mną cudowność jej


Jak widać tematy ostatnio u mnie wczesnorenesansowe.
by. Maleńczuk & co

Reklama:

Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/

Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/

Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

Blog: