Jechałem sobie dziś po Bożemu skuterem Jerozolimskimi, zapchanymi dokumentnie. Po Bożemu czyli środkiem dwupasmowego pasa ruchu, pomiędzy dwoma kolumnami stojących samochodów. No i jechałem bez większych przeszkód aż jakiś cham centralnie zajechał mi droge... No i stałem grzecznie ze wszyskimi w korku.
Ale wendetta jest w moich rękach. Bo na samochodzie tego chama było wielkimi wołami napisane BGŻ. Więc tego banku już nie lubię.
Morał 1:
Jak jedziesz samochodem firmowym bądż grzeczny.
Morał 2:
Jak dajesz samochód firmowy idiocie,,, to zadbaj żeby był bez oznaczeń.
Nazwa oddaje istnienie, nie istotę rzeczy.
"Gdzie myśli nie chowa się w słowa
A jawny jej daje się kształt" ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie lubię. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie lubię. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 9 sierpnia 2007
środa, 25 lipca 2007
Locale
Z locale są zawsze zajebiste problemy. Czasem java potrafi zmienić definicję locale razem z wersją (i wtedy działanie programu zależy od wersji JVM...), czasem sam OS potrafi mieć dziwne zdanie co do metody parsowania dat. Napisałem program który się naciął na obie opcje...
Są programy które powinny się stosować do dziwactw OS, oraz takie które tego nie powinny robić.
Programy których użytkownik jest jednocześnie użytkownikiem komputera (w przypadku XP raczej jego 'administratorem', w przypadku linuksa starczy własne konto) powinny stosować się od widzimisie OS, bowiem zakładają one że widzimisie OS są widzimisiami usera programu.
Natomiast jeśli zakładamy że program będzie użytkowany przez ludzi 'z ulicy' powinny być agnostycznymi względem locale systemowego, i posiadać własne. Takie powinny być wszystkie programy w kafejkach internetowych, programy z serii PortableApps itp. Mój program do zarządzania magazynem Harcerskim powinien być też taki - bo generalnie na obozy jadą komputery prywatne (mało który szczep stać na zakup komputera szczepowego).
Mój program naciął się na locale w ten sposób że po drodze było wywołanie public static Locale Locale.getLocale(). A właściciel komputera (Jula) miała ustawiony format daty MM/DD/YY.
To radą jest napisanie własnej biblioteki do parsowania liczb i dat...
Nie wiem dlaczego ale nawet po zamienieniu locale na PL ciągle daty m,iały być postaci MM/DD/YY. Więc strzeliłem sobie własną klasę do obsługi dat. W takich wypadkach ogólnie najlepiej na własną rękę parsować co trzeba parsować.
Najpierw o drugim.
Są programy które powinny się stosować do dziwactw OS, oraz takie które tego nie powinny robić.
Programy których użytkownik jest jednocześnie użytkownikiem komputera (w przypadku XP raczej jego 'administratorem', w przypadku linuksa starczy własne konto) powinny stosować się od widzimisie OS, bowiem zakładają one że widzimisie OS są widzimisiami usera programu.
Natomiast jeśli zakładamy że program będzie użytkowany przez ludzi 'z ulicy' powinny być agnostycznymi względem locale systemowego, i posiadać własne. Takie powinny być wszystkie programy w kafejkach internetowych, programy z serii PortableApps itp. Mój program do zarządzania magazynem Harcerskim powinien być też taki - bo generalnie na obozy jadą komputery prywatne (mało który szczep stać na zakup komputera szczepowego).
Mój program naciął się na locale w ten sposób że po drodze było wywołanie public static Locale Locale.getLocale(). A właściciel komputera (Jula) miała ustawiony format daty MM/DD/YY.
Co do pierwszego...
To radą jest napisanie własnej biblioteki do parsowania liczb i dat...
Nie wiem dlaczego ale nawet po zamienieniu locale na PL ciągle daty m,iały być postaci MM/DD/YY. Więc strzeliłem sobie własną klasę do obsługi dat. W takich wypadkach ogólnie najlepiej na własną rękę parsować co trzeba parsować.
sobota, 30 czerwca 2007
Doktor PP
czwartek, 14 czerwca 2007
piątek, 8 czerwca 2007
Średniowieczna
2+2=4, zatem Boga nie ma.
Nie chodzi o to że Boga nie ma, ale że to co miało być Jeruzalem stało się Babilonem.
Tak jest, było i będzie
Zło i Dobro jest wieczne
Ale nie może byc wieczny Babilon*
* Oby oby Jacku, oby.
czwartek, 7 czerwca 2007
PW
Do opanowania materiału wykładowego wskazane jest aktywne uczestnictwo i notatki, które znakomicie ułatwią przygotowanie się do egzaminu końcowego. Ćwiczenia rachunkowe stanowią integralną część zajęć. Ambicją prowadzących zajęcia w ramach tego przedmiotu jest przedstawienie bardziej zaawansowanych problemów mechaniki kwantowej w sposób możliwy do przyswojenia w trakcie uważnego śledzenia wykładu i aktywnego uczestnictwa w ćwiczeniach rachunkowych.
Dlaczego mi się to z komuną kojarzy? Patrz post o PiSie. Podkreślenia moje, znaczą "woła o pomstę do Nieba".
piątek, 4 maja 2007
sobota, 14 kwietnia 2007
piątek, 13 kwietnia 2007
piątek, 6 kwietnia 2007
We will draw the line, however, at the inefficient N^2 algorithm, beloved of elementary computer science texts, called bubble sort. If you know what bubble sort is, wipe it from your mind; if you don’t know, make a point of never finding out!
Bubble sort to ciekawy algorytm. Łączy on w sobie dwie, zdawałoby się trudne do połączenia cechy, jest niezrozumiały (jak na sortowanie o złożoności N^2), i jest całkowicie, żałośnie wolny. Nie wiem ki kretyn włożył go do podręcznika. Przeca są algorytmy (też N^2), ale dwa cztery szybsze i jednocześnie zrozumialsze.
poniedziałek, 26 marca 2007
niedziela, 25 marca 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Reklama:
Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/
Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/
Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start
Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/
Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

