Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyczynek do autobiografii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyczynek do autobiografii. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 maja 2008

Filozofia w IT

Załóżmy że debuguję aplikację i natrafiam na linie:Ale bardzo mi w tej chwili zależy żeby (na potrzeby debuga) wyjątek nie poleciał.
W takich wypadkach pisze się: ('&&' oznacza logiczne i). Warunek ten nie będzie spełniony. Co pisze w takim wypadku filozof:

Po la Manchy się błąkam w Rzymie szukać mam wiary

1. Cel:

Stworzyć sobie zaszyfrowana partycje na lapku.

2. Wykonanie:

Najpierw musiałem stworzyć sobie ww. partycję (by mieć co szyfrować). W tym celu zassałem sobie nowe ubuntu 8.04 na płytce. Odpalam sobie GParted. Przesuwam okienko i się ono jakoś dziwnie gnie (tak compiz jest w standardzie ubuntu.)

3. Rezultat:

Mam teraz na lapku zainstalowanego compiza :)

sobota, 26 kwietnia 2008

Sesja

W katalogu domowym Jacka pojawił się katalog SESJA - znać że sesja nadchodzi.

sobota, 29 grudnia 2007

Pyta Pani o moje wyznanie. Jeśli oczekuje Pani w opdowiedzi nazwy, bedę musiał Panią zawieść. Gdybym Pani powiediedział że jestem neopoganinem, natychmiast wywołałbym skojarzenia z ludźmi biegającymi nago wśród leśnych ognisk, podczas gdy ja nic takiego nie robie.

W swej istocie religia jest sposobem patzrenia na świat. Moja religia jest właśnie patrzeniem, próbą patrzenia, na świat jako taki, w kontraście do większości monoteistycznych religii skazujących ludzi na patzrenia na świat przez pryzmat Boga.
I nauczał on wiary w tysiąc bogów. I nauczał on że wiara w tysiąc bogów jest kłamstwem, ale mniejszym niż wiara w jednego Boga, do której prowadzi jej negacja.

czwartek, 27 grudnia 2007

Niechaj czyta kto umie, niech powraca do Słowa

Większość moich znajomych czyta każdą książkę raz. Zupełnie tego nie rozumiem... Owszem sporo książek przeczytałem tylko raz i nie zamierzam do nich wracać, ale są to książki będące przeze mnie zaklasyfikowane jako marne.

To że wracam do książek wynika głównie z mojej metody czytania ich. Czytam nieuważnie. Po pierwszym czytaniu potrafie nie kojarzyć bohaterów (poza najgłówniejszymi), czy nie potrafić powiedzieć jakie poglądy filozoficzne ma autor (kiedy na przykład przytacza pięć różnych systemów i je porównuje, czy coś. Za to czytam fenomenalnie szybko.

BTW: Jest taki algyorytm sortowania (sortowanie Shella) nawet dość dobry*. Polega na tym że najpierw sortuje (jakkolwiek) się co n-ty element zbioru. Potem co m-ty (m &lq;n), i tak dalej az wreszcie sortuje się cały zbiór.

Czytanie książek po kilka razy ma jeszcze pare zalet, poza tym że się je coraz lepiej rozumie. Na przyklad można je traktować jako narzędzie świadomego wpływn na sfere psyche, jak mam katar biore aspiryne, jak zły humor to czytam książkę X.

Ale ostatnio zaciekawiło mnie co innego, zauważyłem jak z wiekiem zmienia się moje percepcje pewnych książek. Na przykład takie ``Brzydkie Łabędzie''**. Książka, pisana w schyłkowej erze Rosyjskiego komunizmu, traktuje o specyficznej rewolucji w odległym nienazwamym kraju. Prznajmniej tak ją odczytywałem kilka lat temu. Teraz czytam ją jako książkę o roli autora w społeczeństwie, roli utworu w społeczeństwie, o tym jak wychowywać, o wartościach, moralności...

By zobaczyć siebie musisz mieć lustro.

By poznać że się starzejesz, musisz przeglądać się ciagle w tym samym lustrze.

*Wiki mówi ze ma złożoność nlogn, a pesymistycznue n log^2 n. Czyli nieźle.
** Wydane w polsce pod tytułem ``Pora deszczów'', Strugaccy.

poniedziałek, 24 grudnia 2007

Jacku, wiem że to pewnie dla Ciebie stek zabobonów, ale i tak Ci życzę wesołych świąt.
Spadlem z krzesła.

PS. Stekiem zabobonów jest raczej picie z okazji inkrementacji pewnego licznika.

piątek, 23 listopada 2007

Libido na Łacinie

Wyjmuje rzeczy na stół i ląduje na nim zeszyt do nie analitycznej. Jedna z dziewczyn zaczyna się na niego wymownie patrzeć na mój zeszyt. A tam wielkimi literami na okładce:
NIE-ANAL

Patrz się dalej.
- Co to?
- Zeszyt do nie analitycznej.
- A co masz napisane na zeszycie do analitycznej?
- Analityczna, a co?

czwartek, 22 listopada 2007

Nigdy nie uważałem że należy uczniów oceniać za starania a nie za wyniki nauki. Głównie wynikało to z faktu że przy takim kryterium wypadałbym w najlepszym przypadku miernie.

Reklama:

Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/

Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/

Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

Blog: