--- Mam kolokwium z rysunku technicznego.
--- Pamiętaj o światłocieniach, a jak zabraknie Ci błękitnej farby musisz całą resztę obrazu zrobić ciemniejszą i bardziej żółtą to to co ma być błękitne wyda się błekitniejsze.
Nazwa oddaje istnienie, nie istotę rzeczy.
"Gdzie myśli nie chowa się w słowa
A jawny jej daje się kształt" ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wujek dobra rada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wujek dobra rada. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 grudnia 2007
Lubię
Lubię dawać bezsensowne rady:
poniedziałek, 20 sierpnia 2007
Ku pamięci
- Pizze można odgrzewać mniej wiecej nieskończenie wiele razy... Jeśli ma się mikrofalówkę.
- Jeśli do czajnika elektrycznego nalejesz ~ szklankę wody to co prawda woda będzie sie gotować szybko, ale jak wyjdziesz z kuchni to po pół godzinie będzie zimna. Jeśli nalejesz cały czajnik --- wciąż zaparzysz w niej herbatę. Ponadto jeśli dzielisz z kimś czajnik, to im wiecej wody tym większa szansa że coś w nim będzie jak wrócisz.
- Kawa rozpuszczalna rozpuszcza się nawet w zimnej wodzie.
czwartek, 16 sierpnia 2007
Ku pamięci
- Jak linuks się wiesza, to to jest problem sprzętowy.
- Problemy sprzętowe się zdarzają
- Warto trzymać wszystkie gwarancje w jednym miejscu.
PS. Dla niwetajemniczonych Ubuntu mi się wiesza pewnie bo karta graficzna jest zrąbana.
piątek, 10 sierpnia 2007
No więc padało. Z powodu deszczu nie jechałem po Warszawie ile fabryka dała a cirka 50 (tyle wynosi dopuszczalny limit od 6 do 23.00 w terenie zabudowanym). No i trafiłem na czerwoną falę. Jak jechałem ile fabryka dała --- na zieloną.
Dlatego bardzo ważne jest holistyczne podejście do rzeczywistości --- jeśli wpływasz na A wpłyń też na wszystko co ma wpływ na A. To jest przeciwieństwo tego co robi pis (o tu), oni patrzą tylko na A.
Chcąc poprawić warunki bezpieczeństwo na drogach obniżamy prędkość na drogach. Całkiem naturalne, choć zupełnie nieskuteczne.... Po pierwsze po warszawie można spokojnie i 70 pomykać, nie mówiąc o takich trójpasmowych fragmentach... Po drugie wywołuje to w ludziach postawę 'te przepisy są do dupy', 'i tak łamie prawo'.
A nie powinno być tak że łamanie prawa jest dla obywateli normą.
Dobrą metodą na obniżenie prędkości jest właśnie uczynienie szybszej jazdy niemożliwym --- dobre zsynchronizowanie świateł.
Po czym poznać złego admina? Po tym że wysyła do userów maile 'co ty wyrabiasz? chcesz mi serwer zajebać?'. Po czym dobrego? Że jego user nie może wykonać rzeczy która się adminowi nie podoba.
Dlatego bardzo ważne jest holistyczne podejście do rzeczywistości --- jeśli wpływasz na A wpłyń też na wszystko co ma wpływ na A. To jest przeciwieństwo tego co robi pis (o tu), oni patrzą tylko na A.
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu... Walcząc z bezwstydem, nieuchronnie pogrążamy sie w bezwstydzie.
Chcąc poprawić warunki bezpieczeństwo na drogach obniżamy prędkość na drogach. Całkiem naturalne, choć zupełnie nieskuteczne.... Po pierwsze po warszawie można spokojnie i 70 pomykać, nie mówiąc o takich trójpasmowych fragmentach... Po drugie wywołuje to w ludziach postawę 'te przepisy są do dupy', 'i tak łamie prawo'.
A nie powinno być tak że łamanie prawa jest dla obywateli normą.
Dobrą metodą na obniżenie prędkości jest właśnie uczynienie szybszej jazdy niemożliwym --- dobre zsynchronizowanie świateł.
Po czym poznać złego admina? Po tym że wysyła do userów maile 'co ty wyrabiasz? chcesz mi serwer zajebać?'. Po czym dobrego? Że jego user nie może wykonać rzeczy która się adminowi nie podoba.
Ku pamięci
Jak skończysz jakąś część roboty, daj znać o tym szefowi, dziś był zaskoczony że mam ficzery które były w progosie od czterech dni (cały cykl developingu tego programu ma ich 9)
czwartek, 9 sierpnia 2007
Skuter
Jechałem sobie dziś po Bożemu skuterem Jerozolimskimi, zapchanymi dokumentnie. Po Bożemu czyli środkiem dwupasmowego pasa ruchu, pomiędzy dwoma kolumnami stojących samochodów. No i jechałem bez większych przeszkód aż jakiś cham centralnie zajechał mi droge... No i stałem grzecznie ze wszyskimi w korku.
Ale wendetta jest w moich rękach. Bo na samochodzie tego chama było wielkimi wołami napisane BGŻ. Więc tego banku już nie lubię.
Morał 1:
Jak jedziesz samochodem firmowym bądż grzeczny.
Morał 2:
Jak dajesz samochód firmowy idiocie,,, to zadbaj żeby był bez oznaczeń.
Ale wendetta jest w moich rękach. Bo na samochodzie tego chama było wielkimi wołami napisane BGŻ. Więc tego banku już nie lubię.
Morał 1:
Jak jedziesz samochodem firmowym bądż grzeczny.
Morał 2:
Jak dajesz samochód firmowy idiocie,,, to zadbaj żeby był bez oznaczeń.
środa, 25 lipca 2007
Locale
Z locale są zawsze zajebiste problemy. Czasem java potrafi zmienić definicję locale razem z wersją (i wtedy działanie programu zależy od wersji JVM...), czasem sam OS potrafi mieć dziwne zdanie co do metody parsowania dat. Napisałem program który się naciął na obie opcje...
Są programy które powinny się stosować do dziwactw OS, oraz takie które tego nie powinny robić.
Programy których użytkownik jest jednocześnie użytkownikiem komputera (w przypadku XP raczej jego 'administratorem', w przypadku linuksa starczy własne konto) powinny stosować się od widzimisie OS, bowiem zakładają one że widzimisie OS są widzimisiami usera programu.
Natomiast jeśli zakładamy że program będzie użytkowany przez ludzi 'z ulicy' powinny być agnostycznymi względem locale systemowego, i posiadać własne. Takie powinny być wszystkie programy w kafejkach internetowych, programy z serii PortableApps itp. Mój program do zarządzania magazynem Harcerskim powinien być też taki - bo generalnie na obozy jadą komputery prywatne (mało który szczep stać na zakup komputera szczepowego).
Mój program naciął się na locale w ten sposób że po drodze było wywołanie public static Locale Locale.getLocale(). A właściciel komputera (Jula) miała ustawiony format daty MM/DD/YY.
To radą jest napisanie własnej biblioteki do parsowania liczb i dat...
Nie wiem dlaczego ale nawet po zamienieniu locale na PL ciągle daty m,iały być postaci MM/DD/YY. Więc strzeliłem sobie własną klasę do obsługi dat. W takich wypadkach ogólnie najlepiej na własną rękę parsować co trzeba parsować.
Najpierw o drugim.
Są programy które powinny się stosować do dziwactw OS, oraz takie które tego nie powinny robić.
Programy których użytkownik jest jednocześnie użytkownikiem komputera (w przypadku XP raczej jego 'administratorem', w przypadku linuksa starczy własne konto) powinny stosować się od widzimisie OS, bowiem zakładają one że widzimisie OS są widzimisiami usera programu.
Natomiast jeśli zakładamy że program będzie użytkowany przez ludzi 'z ulicy' powinny być agnostycznymi względem locale systemowego, i posiadać własne. Takie powinny być wszystkie programy w kafejkach internetowych, programy z serii PortableApps itp. Mój program do zarządzania magazynem Harcerskim powinien być też taki - bo generalnie na obozy jadą komputery prywatne (mało który szczep stać na zakup komputera szczepowego).
Mój program naciął się na locale w ten sposób że po drodze było wywołanie public static Locale Locale.getLocale(). A właściciel komputera (Jula) miała ustawiony format daty MM/DD/YY.
Co do pierwszego...
To radą jest napisanie własnej biblioteki do parsowania liczb i dat...
Nie wiem dlaczego ale nawet po zamienieniu locale na PL ciągle daty m,iały być postaci MM/DD/YY. Więc strzeliłem sobie własną klasę do obsługi dat. W takich wypadkach ogólnie najlepiej na własną rękę parsować co trzeba parsować.
sobota, 9 czerwca 2007
Antyglobaliści itp
Na świecie jest wiele rzeczy przeciw którym można protestować
Protestujcie ZA czymś. Nie PRZECIW głodowi w afryce, ale ZA konkretną metodą walki z nim.
wtorek, 29 maja 2007
Zdarzyło wam się że kiedyś kogoś o coś pytacie a on odpowiada tak że:
A. Nic nie rozumiecie,
B. W formie zagadki.
Rozwiązanie:
Odpiszcie linijką:
Kto powie co to wyświetli?? Dla podpowiedzi dodam że na g++ 4,1 i Ubuntu FF pod Athlonem64.
Dla mędrków: gdzie tu jest UB a gdzie implementation dependent?
A. Nic nie rozumiecie,
B. W formie zagadki.
Rozwiązanie:
Odpiszcie linijką:
int i=1; printf((++i*i--*--i>>sizeof(wchar_t)) ? "Tu nie" : "Tu OK");
Kto powie co to wyświetli?? Dla podpowiedzi dodam że na g++ 4,1 i Ubuntu FF pod Athlonem64.
Dla mędrków: gdzie tu jest UB a gdzie implementation dependent?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Reklama:
Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/
Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/
Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start
Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/
Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start