Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thats life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thats life. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 grudnia 2007

Jacku, wiem że to pewnie dla Ciebie stek zabobonów, ale i tak Ci życzę wesołych świąt.
Spadlem z krzesła.

PS. Stekiem zabobonów jest raczej picie z okazji inkrementacji pewnego licznika.

poniedziałek, 17 grudnia 2007

brak niezrozumienia

jestem z dobrego domu i moze dlatego rowiesnicy mnie nie rozumieja. wiele dziewczyn zlamalo mi srduszko i cierpie przez to jeszcze bardziej niz przez brak niezrozumienia. bardzo boje sie umrzedz ale smierc jest wolnoscia. i tak tego nie zrozumiecie bo wy jestescie zamknieci w swoim swiecie. walic szkole emo ruleSSSS

---www.wp.pl

czwartek, 6 grudnia 2007

Zasłyszane:

Jestem w sklepie, kupuje sewendejsa. Sewendejs kosztuje 1.50, a ja pani daje 2.50. Pani bierze dwuzłotówkę oddaje mi 50 groszy i wydaje złoty reszty. Ja oddaje 50 gr. Pani mówi że dobrze wydala resztę. Ja mówie że nie (te trzy lata fizyki się do czegoś przydają nie?).
Podchodzi pan sklepowy. I mówi:
--- Pan ma rację. Dziękujemy. Proszę wybaczyć --- ona myśli ju ż o dzisiejszej imprezie.

środa, 28 listopada 2007

podstawowy problem.


Co zrobić, żeby przestało wreszcie być chujowo?

piątek, 17 sierpnia 2007

Microsoft jest zły

Tak mnie naszło że dla firmy oprogramowanie M$ nie jest takim złym wyborem.

Niby Open Source jest free, ale z czegoś te firmy się utrzymują. Generalnie żyją z udzielania wsparcia technicznego dla oprogramowania, więc nie zależy im na tym żeby ludzie tego wsparcia nie potrzebowali i dokumentacji jest tyle co kot napłakał.

I ja bym się zastanawiał co jest lepsze zapłacić za program i mieć z świetną dokumentację. Czy nie płacić za program a płacić za szkolenia.

Przykład.
Standardowa biblioteka która przychdziz z g++ która ma dokumentacji. Koniec kropka. a MS VC++, czy borland które mają ją świetną.

Z Javą nie ma tego problemu (przynajmniej SE) , bo SUN daje świetne tutoriale (no i dżawadoki), ale przy EE już jest opcja pay for support i keine pappieren.

To co się opłaca zależy też od rozmiaru firmy... Bo małej firmie NIE opłaca się zatrudniać admina do np. administrowania serwerem MySQL na Debianie, albo chociaż na skonfigurowanie ww. zestawu, opłaca sie jej natomiast zpłacić za Microsoft SQL server.

In general, we decided to use high-end components for our hosting architecture: Dell PowerEdge 2950 Servers with SCSI RAID, Windows Server 2003, and SQL Server 2005. Yep, that’s an expensive way to do it. Since FogBugz runs fine on LAMP (Linux / Apache / MySQL / PHP), we could have gotten a bunch of cheap boxes, used all free software, and saved some money in exchange for some level of headaches. Indeed, most hosted services really should be built on LAMP. In our case, though, the cost of those Microsoft licenses and those extremely reliable Dell servers can be spread out over quite a few paying customers, so for us the cost difference per customer is really inconsequential. And we’ve been running IIS and Microsoft SQL Server here for six years without data loss, so that’s what we know and trust. But to be honest, if we ever get to the point where we’re racking up 10 new servers at a time, we’ll almost certainly switch to LAMP. I’m still gonna buy Dell servers and SCSI hard drives, because frankly, the small extra cost over cheapo white boxes is well worth it in reliability.
Joel on Software


Ze swojej strony dodam że mi pasi to że mogę se ściągnąć JBossa i pobawić się w weekend.

Drugi powód kiepskiej dokumentacji jest taki że mało kto lubi robić dokumentację.

czwartek, 9 sierpnia 2007

Skuter

Jechałem sobie dziś po Bożemu skuterem Jerozolimskimi, zapchanymi dokumentnie. Po Bożemu czyli środkiem dwupasmowego pasa ruchu, pomiędzy dwoma kolumnami stojących samochodów. No i jechałem bez większych przeszkód aż jakiś cham centralnie zajechał mi droge... No i stałem grzecznie ze wszyskimi w korku.

Ale wendetta jest w moich rękach. Bo na samochodzie tego chama było wielkimi wołami napisane BGŻ. Więc tego banku już nie lubię.

Morał 1:
Jak jedziesz samochodem firmowym bądż grzeczny.

Morał 2:
Jak dajesz samochód firmowy idiocie,,, to zadbaj żeby był bez oznaczeń.

poniedziałek, 6 sierpnia 2007

Praktyki :)

Programistą być, to ci jest przygoda
(Do pracy) Możesz przyjść gdy Ci się podoba
No i możesz wyjść... zamiast tak (w biurze) tkwić.

Na melodię:
Trupkiem sobie być – to ci jest przygoda,
W trumnie sobie gnić, kiedy jest pogoda.
Inni muszą żyć, a ty możesz sobie gnić.
Czy pogoda jest, czy też deszczyk pada,
Jedno pewne jest, że ty się rozkładasz,
Wydzielając smród, słodki niby pszczeli miód.
Człowiek psuje się, a deski próchnieją,
A robaczki to napawa nadzieją,
Że choć straszny swąd, nikt nie wyjdzie głodny stąd.

Fajne miejsce do pracy sobie znalazłem...

Generalnie piszę walidator który *. No i pytam czy mogę se zassać dane z głównego repozytorium do mojego kompa.
-- A ile?
-- Wszystkie żeby zobaczyć ile będzie liczyć.
-- OK. Tylko nie bierz tego do domu.

-- [Pierwszego dnia] O której mam być?
-- Przed 9 to na własną odpowiedzialność. Nie masz upoważnienia na klucz i nas może nie być.
-- Ok to będę kwadrans po.
-- A gdzie mieszkasz?
-- W Milanówku.
-- To daleko. Strasznie wcześnie wstaniesz.

-- [pakuje się, wchodzi prezes] Zbierasz się?
-- Tak.
-- To cześć.

Prezes kompletnie nie zna się na programiowaniu, ale wie o tym i generalnie nie dotyka developerów kijem. Za to zna się na negocjacjach.

--
* Hmm. To idzie tak: Duże firmy mają zajebiste problemy z integracją swoich systemów informatycznych i baz danych. No i powstaje takie coś jak platforma integracyjna, takie medium jednoczące to wszystko. Moja firma robi takie coś dla operatora sieci komórkowej. Uzywamy webDevelopera takie kilkadło (Czyli zamiast pisać for klikasz loop**). Web developer składa się z serwisów typu pajp --- serwis to taka funkcja. Pajp (czyt. pipe) czyli że dane lecą jak w rurze cięgiem. No i ten web developer zapisuje dane serwisu w XML.

Firma wymaga żeby serwisy były (porócz tego że zrobione poprawnie), zrobione w dobry sposób np. miały komentarze, try-catche. webDeveloper tego nie sprawda. Sprawdzam to ja

** Tutaj ma to o tyle sens że tych serwisów mamy w reposytorium > 4000 i pisanie serwisu powołującego inne serwisy z palca jest masakrą.

sobota, 30 czerwca 2007

EWEF

Robie porządki i znalazłem moje i Krzysia sprawko z EWEF (to chyba jednak bardziej moje...)
Przypis 1. Jesteśmy z tego powodu wielce skonsternowani, i wstydzimy się wielce, ale nie pamiętamy przedrostka napięcia, choć wydaje się nam że jest to mili --- dlatego taka jednostka znalazła się w w sprawozdaniu. Na szczęście (Bogu niech będą dzięki!) nieznajomość nic nie zmienia, gdyż właściwy wynik odczytujemy z krzywej cechowania (i ma on dobre miano), a w rachunkyu błędów i tak pojawiają się błędy względne niezależne od rzędu wielkości a tylko od wartości

Uwagi:
  • Doceniam teraz wyrozumiałość Krzysia --- bo takie sprawko poszło...
  • Rozumiem dlaczego z EWEF mam trzy :)
  • Rats! Ja chyba sobie lubie życue utrudniać... Ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni*
* ...powiedział Baca i odstrzelił sobie stopę.

Doktor PP

Z zajęć z tym panem wyniosłem tylko jedno...
Instrukcję do 'Multimetrów cyfrowych M-4660A i M-4660A'
A i to przypadkiem i bynajmniej nie dzięki panu doktorowi. Zresztą pewnie ją przy pierwszej okazji oddam...

czwartek, 28 czerwca 2007

Przed egzaminem z FSiT

--- Co dostaliście?
--- 6+
--- ???
--- Na nas trzech ;)


[FSiTy to przedmiot z 3 roku]
Pyta student 5 roku studenta 4 roku.
--- Który raz przychodzisz?
--- Pierwszy --- wreszcie się nauczyłem.
--- Ja też.


--- Teraz umiem jako tako, na wrzesień to się obkuję.
--- Od dwóch lat to sobie powtarzam


--- Dzień dobry nazywam się XXX, zdaję FSiTy piąty raz


Tego nie da się uczyć inaczej niż 15minun kucia --- dwie godziny relaksu


---A może będzie termin w październiku?
---Muszą zrobić

poniedziałek, 11 czerwca 2007

Summerhill

Why does my small son tell so many lies?

Possibly in imitation of his parents.

środa, 6 czerwca 2007

[ja] Biorę dziekankę na Fizyce.
[Hania] To będziesz miał czas na życie osobiste
[ja] Albo na działalność naukową.
[Hania] Ale działalność naukowa nie zastępuje życia osobistego.
[ja] Ale życie osobiste nie zastępuje działalności naukowej.
[Maja] A nie można obu?
[Hania] Trzebabyłoby się rozdwoić!
[ja] Dlatego wg. Eriugeny Bóg stworzył człowieka dwa razy. Raz jako ducha raz jako ciało.
[Hania] Ale który ma mieć życie osobiste?
[ja] Hmmm. Ciężko sobie wyobrazić cielesne obcowanie dusz*.

*Znaczy owszem łatwo. Był taki tekst na Piwnicy pod Baranami.

niedziela, 27 maja 2007

PiS

Niektórzy zauważają zachowania które cechowały komunistów w PiSie.

Ja tez je zauważam i wydaje mi się że ich genezą jest ogólna niemoc intelektualna i głupota członków PiSu oraz nieumiejętnośc do przyznania sie do słabości, która cechowała również komunistów.

Kaczorek powiedział że "użyje wszystkich możliwych środków żeby załatwić sprawę lekarzy". Pewnie bał się powiedzieć że nie wie co zrobić i palnął oczywistą głupotę.

Kurski powiedział że "Platforma ściągnęła plan od PiSu", komuniści też mówili że co drugi wynalazek to ich jest. Chroniczna niemożliwośc przyznania się do błędów/słabości.

Wildstein mówił że (o tu jest) i to też wynika z tego o czym pisze. Zamiast powiedzieć no lustracja nam się nie udała mówił: "Ten zły trybunał", "Prawo nie musi być dobre", "Dura lex. . .", ta zła Unia Europejska.

niedziela, 13 maja 2007

Polityka

--- Jaki przepis konstytucji mówi że przepisy prawa mają być precyzyjne*

--- Proszę nie odpowiadać na moje pytania! To są pytania retoryczne!**

--- Przestańmy mówić bajki o 'wolnej Europie'.

--- Jaka jest różnica pomiędzy uczelniami państwowymi a niepaństwowymi?


All by bronisław wildstein. TVN24.

*lekka parafraza w oryginale "jak precyzyjne mają być przepisy prawa", bo trybunał odrzucił jeden paragraf wiadomej ustawy na podstawie jego nieprecyzyjności.

**Chciałbym to usłyszeć od egzaminatora :)

poniedziałek, 26 marca 2007


Odpowiem cytatem:
W ankh morkpork na stanowisko młodszegu asystenta opróżniacza latryn zadawali tylko jedno pytanie:
Masz własną łopatę?

wtorek, 13 marca 2007

Teczki z materiałami dydaktycznymi leżą w kserze.

- Halo.
- Instytut Filozofii.
- Ministerstwo nauki. Ponoć macie tam koło filozofii marksistowskiej.
- Ano mamy.
- A macie tam ich teczki?
- Tak są kserze.
- Dźwięk gościa spadającego z krzesła
(...)

Dobierać się do dupy filozofom?

Reklama:

Zachęcam do zajrzenia na: http://fizolof.blogspot.com/

Moja strona domowa zmieniła adres: http://jbhome.wikidot.com/

Ta strona nie będzie już updejtowana. Blog został przeniesiony na: http://jbhome.wikidot.com/blog:start

Blog: